Laktator z wyróżnieniem

Coraz więcej kobiet decyduje się na korzystanie z laktatorów. Nic w tym dziwnego, wszak każdy lubi sobie ułatwić życie. A przecież nieustannie zabiegane matki mają do tego szczególne prawo. W niektórych sytuacjach jest wręcz wskazane podawać dziecku odciągnięty pokarm zamiast pochodzącego prosto z piersi. Oferta rynkowa jest jednak całkiem bogata (ręczne/elektryczne, od różnych producentów itd.), więc rodzicom często trudno się zdecydować na konkretny model. Może lekkim wsparciem dla poszukujących odpowiedniego modelu będzie poniższy artykuł, w którym chcę Wam polecić używany przez Mamę Małej Lakta Mila, wyróżniony właśnie w plebiscycie Złoty Brzuszek.

Dlaczego wybraliśmy właśnie ten model? Lakta Mila to laktator ręczny polskiej produkcji. Może dla wielu nie ma to znaczenia, ale moim zdaniem lepiej wiedzieć, że nie jest on „made in China”. Posiada wszelkie niezbędne atesty, spełnia normy unijne, został też przebadany w akredytowanym laboratorium. Oczywiście, na produkcie znajdziemy ważną informację: „BPA free”, która oznacza, że nie zawiera on szkodliwego Bisfenolu A. No i względem laktatorów elektrycznych jest aż kilkukrotnie tańszy. Do tego doszło kilka pozytywnych opinii z różnych źródeł i decyzja zapadła.

laktator lakta mila wyróżnienie Złoty BrzuszekA jak Lakta Mila sprawdził się w praktyce? Muszę przyznać, że znakomicie. W opinii Mamy Małej potwierdzają się zalety, wskazywane przez producenta – jest to laktator delikatny, który dobrze dopasowuje się do kształtu piersi, a jego stosowanie nie wymaga wielkiej siły. Jej zdaniem ściąga pokarm łagodnie i bezboleśnie, a zamontowana w nim ręczna pompka umożliwia regulację siły i tempa odciągania pokarmu. Z moich obserwacji na plus należy zaliczyć właśnie zastosowaną w nim pompkę, która nie przypomina tych używanych w starego typu ciśnieniomierzach, a przez to pozwala działać skuteczniej i w dobrym tempie napełniać pojemnik na mleko. Do tego jest cichy, dzięki czemu nie zagłusza telewizji 😉 Wyposażony jest w odpowiednią podstawkę, która umożliwia odstawienie laktatora bez obaw o jego przewrócenie i wylanie się mleka.

Cóż, nasze doświadczenia z tym laktatorem są jak najbardziej pozytywne. Dlatego nie dziwi nas wspomniane już wyróżnienie w plebiscycie magazynu „M jak Mama”. Co ważne, jest to nagroda przyznawana przez samych czytelników, a więc – jak z dużym prawdopodobieństwem można założyć – rodziców, którzy mieli okazję własnoręcznie go przetestować. Kiedyś ktoś polecił go nam, teraz sami chcemy szerzyć dobrą opinię na jego temat. I, jak widać po wynikach plebiscytu, nie jesteśmy osamotnieni. Naprawdę warto!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*