Kąpiel noworodka czyli „Operacja Żółta Kaczuszka”

Kąpiel-noworodka-porady

Kąpanie. Misja zwykle pokojowa, co nie oznacza, że łatwa. Trzeba się do niej przygotować, bo pośpiech, stres i nieprzemyślane ruchy mogą skutkować totalną katastrofą.

Najważniejsza jest oczywiście wanienka. Raczej nie polecam kąpać malucha we własnej wannie. Niektórzy kąpią dzieciaki pod prysznicem, ale na początku proponuję darować sobie takie wygody. Na rynku dostępne są różne szmery-bajery: wanienki z hamakami, leżaczki do wanienek, gąbki do wanienek… Można przebierać, byle nie za długo, bo dziecko wykąpane być musi.

Gdy już mamy wanienkę, trzeba nalać wody. Nie za dużo, nie za mało. Jej poziom zależy od tego, czy dziecko leży na wspomnianym hamaku, gąbce czy leżaczku. Woda musi mieć odpowiednią temperaturę. To, że ty uwielbiasz gorącą kąpiel to zbyt słaby argument, by w podobnej temperaturze wody kąpać dzieciaka. I znów z pomocą przychodzą ci producenci akcesoriów dziecięcych, którzy oferują termometry do wody – nie musisz się nawet znać, uśmiechnięta buźka pokaże ci, że woda jest w sam raz. A jeśli nie masz termometru, podobno możesz włożyć do wody łokieć – jeśli woda nie jest ani za ciepła, ani za zimna – można powoli, ale pewnym ruchem wkładać dziecko.

Zanim jednak zanurzysz malucha w wodzie, możesz go wcześniej „napienić”. Brzmi śmiesznie, ale jak inaczej wyobrażasz sobie mycie takiego maleństwa? Połóż dzieciaka na pieluszce, nałóż na ręce żel lub mydełko i delikatnie wmasuj w jego skórę. W wannie tylko je spłuczesz. Gdy tylko maluch trochę podrośnie, a ty nabierzesz wprawy, spokojnie pominiesz ten etap – całe kąpanie będzie się odbywać w wannie.

Uważaj na oczy i uszy! Najlepiej jak delikatnie wyczyścisz je poza wanną. Jeśli twój bobas posiada jeszcze pamiątkę w postaci kikuta pępowinowego, pamiętaj, że nie wolno go zamoczyć, ani tym bardziej samemu odrywać!!!

Umyte dziecko wytrzyj w ręczniczek, najlepiej w taki specjalny, z kapturkiem. Wmasuj w ciałko balsam, posmaruj pupę kremem lub zasyp pudrem dziecięcym, załóż pieluchę i piżamkę. Koniec kąpieli. Ot, cała filozofia. Operacja zakończona sukcesem.

Gdy dziecko będzie już nieco starsze (wystarczy jak będzie w pozycji półsiedzącej), możesz wrzucić mu do wody zabawki – gumowe kaczuszki czy specjalne książeczki kąpielowe. Zrozumiano? Wykonać!

3 komentarze

  1. świeżo.upieczony.tata

    Krótko i na temat! Dzięki za pomoc!

  2. W tej kwestii się zgadzam, chociaż nie do końca, ale przecież nie wszystkim się muszą ludzie ze sobą
    zgadzać, bo ilu ludzi tyle zdań na temat.
    Mimo wszystko dobrze napisane. Pozdr.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*