Jakie buty dla dziecka?

Okres stawiania przez malucha pierwszych kroczków to odpowiedni moment na zakup pierwszych bucików. Tych oczywiście znajdziemy na rynku bez liku – od taniej „chińszczyzny” po markowe „adidasy”. Ważnym jest, by nie brać pierwszej lepszej pary, która wpadnie nam w oko, ale dobrze przemyśleć wybór, zwracając uwagę na kilka zasadniczych kwestii.

Zacznijmy od tych czynników, które przy wyborze butów dla małego dziecka mają znaczenie drugorzędne, do których należą wygląd zewnętrzny oraz cena. To oczywiście bardzo istotne elementy, które każdy rodzic bierze pod uwagę, natomiast decydując między butami ładnymi lub / i tanimi a zdrowymi i wygodnymi, ale jednocześnie droższymi, warto jednak skierować się ku tym drugim. Oczywiście najlepiej, by były jednocześnie ładne, zdrowe, wygodne i w przystępnej cenie :)

pieluszka wielorazowa

Co kryje się pod użytym przeze mnie sformułowaniem „zdrowe” obuwie? Buciki maluszka powinny wspomagać prawidłowe ustawianie przez niego stópek, w linii prostej względem osi goleni. To ważne, aby dziecko nie nabrało złych nawyków i od samego początku uczyło się chodzenia we właściwy sposób. Specjaliści zalecają, by cholewka wystawała delikatnie ponad kostkę i posiadała usztywnienie w tylnej części, do wysokości ścięgna achillesa.

Jeśli dziecko ma chętnie zakładać buciki, musi czuć się w nich komfortowo. Nic nie może uwierać ani obciskać, tak podczas mierzenia, jak i chodzenia, gdy stopa delikatnie się przesuwa. Dlatego lepiej kupić obuwie ciut dłuższe od małych stópek (8-10 mm), tym bardziej, że rosną one w szybkim tempie. Buty dla malucha powinny zapewniać stabilizację i sprężystość, by dobrze trzymać stopę, a jednocześnie umożliwiać zgięcie w paluszkach. Przydadzą się również wysokie, zaokrąglone noski, by nie ograniczać poruszania nimi.

pieluszka wielorazowa

Buciki dla dziecka powinny być lekkie i przewiewne, wykonane z naturalnych materiałów (najlepiej ze skóry), zarówno w warstwie zewnętrznej, jak i wyściółce. W ten sposób chronimy jego stópki przed nadmierną potliwością, która stanowi pożywkę dla tzw. „zarazków”. Powinny też być dopasowane do pory roku, czyli np. latem nie zakładajmy maluchowi ocieplanych kozaczków 😉

Oczywiście, nawet najlepsze buciki nie sprawią, że nasza pociecha od razu zacznie maszerować niczym zawodowy żołnierz. Musi zaliczyć wiele upadków, zanim na dobre nauczy się chodzić. Ale spokojnie, pieluszka na pupie to dobry amortyzator :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*