Jak ubierać dziecko na spacer?

Mama Małej zauważyła podczas spacerów, że matki często zaglądają innym do wózków. Nie wiem, czego spodziewają się tam zobaczyć, przecież co innego można wozić w wózku, jak nie dziecko? No chyba, że jest on wzięty ze śmietnika, a prowadzi go niebędący za pan brat z higieną człowiek – wówczas z dużym prawdopodobieństwem jego ładunkiem jest złom, ale to widać z daleka. Z ciekawości zaczęliśmy je naśladować, co doprowadziło nas do jednej ważnej obserwacji – rodzice często przegrzewają swoje pociechy. Dla mnie to niepojęte, że rodzic idzie np. w lekkim sweterku, a tymczasem maluch ubrany jest niemal jak na Syberię.

Jak wiadomo, do każdej teorii znajdzie się jakiś specjalista, który będzie potrafił ją naukowo uzasadnić. My jednak zgadzamy się z tą, która mówi, że dziecko powinno mieć na sobie jedną warstwę więcej, niż dorośli. Tego się trzymamy i póki co, odpukać, przynosi to pożądane rezultaty – Mała jest zdrowa, nie łapie żadnych katarków ani innych choróbsk. Czasem widząc inne, grubo odziane dzieci zaczynam wątpić, czy to ich rodzice popełniają błąd, czy też jednak to my robimy źle. Nikogo nie podejrzewam o świadome działanie na szkodę własnej pociechy i może są maluchy, które dobrze się czują w takiej sytuacji, jednak moim zdaniem Małej na lepsze wyjdzie nawet lekkie jej zahartowanie, niż gdyby była chowana pod kloszem.

Jak więc powinno się moim zdaniem ubierać kilkumiesięczne dziecko? Z pewnością z dostosowaniem do panującej za oknem pogody, nie ma tu uniwersalnej recepty. Skupmy się więc na obecnej porze roku, a więc jesieni. Absolutna podstawa, czyli to czego nie widać – pieluszka wielorazowa, która u nas sprawdza się wyśmienicie. Na to najlepiej body i bluzeczka z długim rękawem, na nogi ocieplane spodenki lub rajstopki, a na stopy skarpetki lub materiałowe buciki. Jako wierzchnie odzienie stosujemy zwykle polarową bluzę lub lżejszą kurteczkę. Do tego przykrycie w postaci kocyka lub ostatnio już zdecydowanie śpiworka do wózka. No i oczywiście punkt obowiązkowy, czyli chroniąca uszy czapeczka. Mniej więcej jak na poniższej fotografii.

jesień ubiór wózek

Małej to odpowiada, przynajmniej nigdy nie wygląda na niezadowoloną. Co istotne, zawsze w trakcie spaceru sprawdzamy, czy nie ma wychłodzonego karku, gdyż w ten sposób najłatwiej zweryfikować, czy dziecku nie jest przypadkiem zbyt ciepło lub zbyt chłodno.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*