Jak sprawić, by twój partner był zaangażowanym ojcem? – poradnik dla Pań

people-3120717_640

Zaangażowane ojcostwo – Kobieto, nie zepsuj tego

Trend na zaangażowane ojcostwo trwa w najlepsze. I bardzo dobrze, gdyż jest to najlepsza metoda, jaka mogła nadejść. Dzieci bowiem do prawidłowego rozwoju potrzebują w równym stopniu matki i ojca. Zdarza się jednak, że kobiety utrudniają mężczyznom opiekę nad dziećmi, sądzą, że widzą lepiej jak zająć się pociechą. Kończy się to tym, że krytykowany i wyręczany partner często sam odsuwa się na dalszy plan, a panie narzekają na brak wsparcia i koło się zamyka. Ale można temu zapobiec. Moje drogie Panie, dziś przedstawiam kilka prostych rad na to, jak nie zniechęcić swojego partnera do bycia zaangażowanym ojcem.

Więcej zaufania

Zaufanie to podstawa w każdej relacji. Nie chodzi jednak tylko o to, czy możemy na partnerze polegać i czy jest wobec nas lojalny. Ufać komuś to także wierzyć w to, że jest w stanie poradzić sobie z różnymi zadaniami. Czy pod tym względem ufasz swojemu partnerowi? Czy masz poczucie, że wiele rzeczy jesteś w stanie zrobić od niego lepiej? Na jakiej podstawie tak sądzisz? Przecież oboje znaleźliście się w nowej sytuacji, jaką jest posiadanie dziecka, i oboje wiecie o niej tyle samo. Do tego każde z was jest dorosłe, więc wie, jak odnajdywać się w sytuacji nowych wyzwań życiowych. Pozbądź się zatem poczucia, że wiesz lepiej i daj partnerowi przestrzeń do tego, by sam poznał własne dziecko i wypracował sobie sposoby postępowania z nim.

Wskazówki

Jeśli jednak do tej pory nie współdzieliłaś opieki nad dzieckiem z parterem w równym stopniu od momentu narodzin, możesz mieć po paru miesiącach czy latach przewagę nad ojcem. Doszliście jednak do punktu, w którym chcecie coś zmienić. Podziel się więc z partnerem sowimi wskazówkami na wykonywanie pewnych czynności przy Waszej latorośli. Zrób to jednak na spokojnie i z wyrozumiałością. Ty także przecież musiałaś się pewnych rzeczy nauczyć. Nie oczekuj więc, że do tej pory odsuwany tata, wszystko wykona od razu idealnie. Daj mu czas.

Koniec z krytyką

Nie stój nad swoim partnerem i nie pouczaj go. W ten sposób tworzysz niepotrzebny stres, który zniechęci nawet najbardziej wytrwałego. Pozwól mu wykonywać czynności wobec dziecka po swojemu, czy to będzie zmiana pieluszki, karmienie dziecka wcześniej odciągniętym z pomocą laktatora pokarmu czy też wspólna zabawa. Maluch po to ma mamę i tatę, by poznawać różnicę w podejściu każdego z nich. Partner naprawdę nie musi wykonywać wszystkiego tak jak Ty. I nawet nie powinien. Dziecko obserwując różne podejścia do tych samych czynności czy problemów, łatwiej przyswoi sobie różnorodność świata i ludzi w przyszłości.

Nie traktuj go z góry

Może Ci się wydawać, że skoro nie krytyka to chwalenie jest kluczem do sukcesu. No… niekoniecznie. Chwalenie bowiem może zachwiać Waszą równorzędność jako opiekunów. W ten sposób stawiasz się nad partnerem i rozliczasz go, czy wykonał dane zadanie dobrze czy źle. A on jest tak samo rodzicem jak Ty. Czy Ty oczekujesz, by Ciebie chwalono za każdą czynność, której wykonanie jest właściwie naturalne? Chyba nie. Tak samo Twój partner nie chce się czuć uczniem w Twojej „szkole bycia idealnym rodzicem”.

Uznaj ważność ojca

Tata jest tak samo ważny dla malucha jak mama. Może w pierwszych miesiącach jest tutaj pewna dysproporcja, głównie wynikająca z karmienia piersią. Ale im dziecko starsze, tym tata powinien aktywniej wkraczać w jego rzeczywistość. To jego zadaniem jest bowiem pokazywać dziecku różnorodność świata i być dla niego bodźcem do stawania się odrębną jednostką. Mamy zawsze, ze względu na biologiczna więź z dzieckiem, będą miały lekką tendencję do „zawłaszczania” dziecka i przesadnej opiekuńczości. Ojciec musi więc stać na straży tej relacji, by w pewnym momencie zacząć delikatnie odsuwać dziecko od mamy i zachęcać go od wyjścia ku światu.

Nie bądź zazdrosna

Najgorsze, co mama może zrobić to zazdrość o relację ojca i dziecka. Zdaję sobie sprawę, że takie uczucia mogą się pojawić i to jest normalne, nie możesz im jednak pozwolić nad sobą zawładnąć. Relacja taty i latorośli jest tak samo ważna, jak Twoja z maluchem. Każda jest jednak inna. Pamiętaj, że nie jesteście w stanie zastąpić dziecku siebie nawzajem i to właśnie jest piękne. Docenienie Waszej różnorodności i tego, co oboje wnosicie do wychowania dziecka pomoże Wam wypracować idealny rytm wspólnego rodzicielstwa, w którym każde z Was będzie tak samo ważne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*