Jak poprawić odporność dziecka?

Wrzesień długo rozpieszczał nas ciepłą aurą, ale niestety nadeszła jesień… I chociaż wciąż jest słonecznie i w ciągu dnia całkiem ciepło, to jednak poranki i wieczory są już dużo chłodniejsze, a upały pozostają tylko tęsknym wspomnieniem. Dlaczego o tym wspominam? Bo zmiana pogody oznacza częstsze przeziębienia, również u dzieci. Zresztą, zazwyczaj to właśnie jesień i zima stanowią okres zwiększonego narażenia na infekcje, a przecież małemu organizmowi trudniej bronić się przed zarazkami. Dlatego istotna jest rola rodziców, by przyczyniali się do wzmacniania odporności swoich pociech.

laktator

W jaki sposób możemy uodpornić nasze maluchy przed infekcjami? Chociażby podając im naturalne źródła witamin, takie jak warzywa i owoce, w szczególności te, które zawierają dużo witaminy C (przy czym cytrusy dopiero po pierwszym roku życia). Do tego niesłodzone, najlepiej własnej roboty soki i kompoty, miód z wiejskiej pasieki czy czosnek. Moja Mała uwielbia jesienią zwłaszcza herbatkę z lipy z dodatkiem miodu oraz soczek z czarnej porzeczki.

laktator

Odporność dziecka zwiększa także mleko matki, dlatego właśnie WHO zachęca do karmienia piersią przynajmniej przez pierwsze pół roku życia niemowlęcia. Co ważne, nie ma różnicy, czy maluch sączy pokarm bezpośrednio z gruczołu, czy też jest karmiony z butelki po użyciu laktatora. Oczywiście nie jest to złoty środek na zbudowanie stuprocentowej odporności, jednakże z pewnością wzmacnia mały organizm, co zresztą mogę potwierdzić na przykładzie Małej.

laktator

Ponadto niezwykle istotną jest kwestia odpowiedniego ubierania dzieci. Wspomniana na początku artykułu charakterystyka jesiennej aury sprawia, że powinniśmy stosować metodę „na cebulkę”, by dodatkowe, grzejące rano warstwy móc ściągnąć w ciągu dnia, kiedy temperatura wzrośnie. Co ważne, dziecka nie możemy ubrać ani zbyt lekko, gdyż mogłoby to spowodować wychłodzenie organizmu, ani zbyt ciepło, ponieważ przegrzanie może być równie niebezpieczne (zwłaszcza przy ruchliwym, biegającym malcu, którego spocone ciałko może ulec przewianiu).

Osobiście uważam, że domowe sposoby są lepsze niż dostępne w aptekach suplementy diety. Choć nieraz zdarzyło mi się śmiać z tych „babcinych” metod, to jednak dużo częściej okazywały się one skuteczniejsze niż środki farmaceutyczne. A po co przyzwyczajać malucha do chemii, skoro możemy budować jego odporność w sposób naturalny?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*