Jak nie dać się wyprowadzić z równowagi dwulatkowi?

Samodzielność pojawiająca się u dwulatka to trudny moment dla rodziców. Z jednej strony powinniśmy się cieszyć, że dziecko zaczyna radzić sobie samo, ale słyszane na każdym kroku słów „nie” albo” ja sam/ -a” może nieźle zirytować. Sam pamiętam, jakie mieliśmy przeboje z Małą, kiedy rzeczywistość wymagała sprawnego działania, a nasze dziecko uparło się przy samodzielnym wiązaniu bucika lub jedzenia śniadania. Dla tych, którzy mają to jeszcze przed sobą albo właśnie się z tym zmagają i nie wiedzą za bardzo, jak poradzić sobie z sytuacją, przedstawiam kilka dobrych trików, dzięki którym emancypacja waszej pociechy odbędzie się bardziej na waszych zasadach niż na jej.

best-dentist-bangalore-694654_960_720

Nie zrozumcie mnie źle, jestem jak najbardziej za tym, żeby dziecko się usamodzielniało jak najwcześniej. Ale trzeba do tego procesu podejść z głową, żeby uniknąć nadmiernych stresów zarówno po jednej, jak i drugiej stornie. U nas do największych starć dochodziło zazwyczaj podczas ubierania, mycia i jedzenia, dlatego skupię się na tych podstawowych czynnościach.

Ubieranie

Samodzielne dwulatki etap korzystania z pieluszki zazwyczaj mają już za sobą lub zdarza im się to sporadycznie. Jeśli podobnie jest i u was, to przynajmniej ten element macie z głowy podczas ubierania malucha. Przed podjęciem działań, warto ustalić z dzieckiem zasady. Wbrew pozorom wcale nie jest to takie trudne, kiedy próbujemy się szczerze dogadać. Możemy umówić się z pociechą, że na początku ona będzie zakładała te najprostsze elementy garderoby, a my jej pomożemy w tych trudniejszych. Z czasem, jak dziecko będzie robiło postępy, możemy przesuwać te granice na jego korzyść. W ten sposób każdy etap usamodzielnienia się w tej czynności stanie się też dla malucha nagrodą, dzięki czemu będzie miał większą motywację do coraz sprawniejszego ubierania się.

Ważne jest także, aby nie dawać dziecku zbyt dużego wyboru. Zawężajmy decyzję do dwóch opcji, a nie całej szafy. W ten sposób i tak ubierze to, co twoim zdaniem jest najlepsze, a przy okazji będzie miało satysfakcję, że samo wybrało.

Zęby

Mycie zębów potrafi być gehenną dla niejednego rodzica. Przede wszystkim dlatego, że ważna jest tu precyzja, której maluchowi brakuje i wręcz musimy mu pomóc. Umówcie się więc z synem czy córką, że najpierw ono samo myje sobie zęby, a potem wy, albo na odwrót. Możecie też zaproponować, by dziecko umyło zęby wam, dzięki czemu nie biedzie się czuło pokrzywdzone.

Mycie

Pozwólmy dziecku myć się, ale pod naszą kontrolą, byśmy mogli w trudniejszej sytuacji zareagować. Dobrym pomysłem będzie zakup małej myjki, którą maluch będzie mógł sam się szorować. Możecie też wskazywać mu miejsca na ciele, które wymagają umycia, a ono niech próbuje samo. W ten sposób z dnia na dzień będzie bardziej precyzyjne w tej kwestii.

Jedzenie

Samodzielne jedzenie należy do tych czynności, których dziecko powinno uczyć się jak najwcześniej. Już na etapie, kiedy mama skończy karmić piersią czy pokarmem w butelce odciągniętym wcześniej za pomocą laktatora powinniście pozwolić maluchowi na samodzielne próby jedzenia. Zdaję sobie sprawę, że początkowo będzie to bardzo nieporadne, ale bardzo ważne jest, by dziecko nauczyło się, regulować sobie porcje dostarczanej żywności, co uchroni je przed rozwojem zaburzeń odżywiania w przyszłości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*