Elektroniczna niania – czy warto? Cz. 2

Niania elektroniczna to obok laktatora urządzenie, którego zakup rozważa wielu rodziców. Spodziewając się pierwszego dziecka ciężko jednak z góry określić, czy taki sprzęt będzie nam faktycznie potrzebny. Dzisiejszy artykuł, będąc kontynuacją poprzedniego, rozwieje wasze wszelkie wątpliwości w tej kwestii i odpowie na pytanie, kiedy naprawdę warto zakupić elektroniczną nianię i na co zwrócić uwagę przy jej zakupie.

8524443211_445c1f54ab_z

Kiedy warto kupić elektroniczną nianię?

Faktem jest, że tego typu urządzenie to nie jest rzecz pierwszej potrzeby i nie wszystkim rodzicom się przyda. Będzie jednak pomocne w szczególnych sytuacjach np. kiedy mamy od czynienia z wcześniakiem, który wymaga szczególnej troski i uważności lub gdy mieszkamy w dużym domu i ciągłe zaglądanie do dziecka jest męczące i odrywa nas od innych obowiązków.

O elektronicznej niani powinni również pomyśleć rodzice pracujący zdalnie w domu. Urządzenie przyda się także, kiedy mamy starsze dziecko i chcemy poświęcić czas na zabawę z nim, gdy niemowlak śpi. Elektroniczna niania pozwoli nam również trzymać rękę na pulsie w momencie, kiedy zostawimy malucha pod opieką kogoś innego.

Na co zwrócić uwagę przy zakupie?

Jeśli wybraliśmy już model spełniający nasze potrzeby, sprawdźmy również sposób zasilania urządzenia. Najwygodniejszy będzie sprzęt na baterie lub akumulator, bo umożliwi nam stosowanie go w dowolnym miejscu. Istotna jest także długość zasięgu oraz opcja informowania o jego utracie, byśmy byli świadomi, w którym miejscu domu sygnał od dziecka do nas nie dojdzie.

Dla osób mieszkających w bloku istotna jest również ilość kanałów. Niania obsługująca niewiele kanałów może bowiem ściągać sygnał z innych niań np. sąsiada i wtedy usłyszymy płacz obcego dziecka zamiast swojego.

Jeśli wybraliśmy urządzenie z kamerką, zwróćmy uwagę na wielkość monitora. Zbyt mały będzie nas bardziej irytował, niż spełniał swoją funkcję. Ważna jest także odpowiednia rozdzielczość ekranu oraz funkcja dobrej widoczności w nocy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*