Dlaczego dzieci nie śpią?

W polskiej tradycji to ojciec ma zarabiać na dom, a kobieta powinna się nim zajmować. Ten tradycyjny podział coraz bardziej się zaciera, i z roku na rok więcej ojców decyduje się na zostanie z dzieckiem w domu. Wciąż jednak to kobiety częściej przebywają na urlopie macierzyńskim. My panowie, na szczęście, wychodzimy rano do pracy i wracamy popołudniu, by kilka godzin pobawić się z dzieckiem, zanim pójdzie spać. No właśnie, o ile pójdzie i o ile jego sen będzie spokojny. Nieprzespane noce to powszechny problem rodziców. I często ich zmora. A przecież produktywność niewyspanego pracownika jest mocno ograniczona. Trzeba więc ratować się kawą, a najlepiej trzema od razu – w końcu jakoś trzeba zarobić na te pieluchy.

Ale do rzeczy – co może przeszkadzać dziecku w spaniu? Przyczyn tak naprawdę może być bardzo wiele. Jedno jest pewne – nie ma co pytać o tę kwestię samego malucha, bo i tak zawsze reaguje w ten sam sposób – płaczem (chociaż podobno niektórzy potrafią rozpoznać przyczynę problemu właśnie na podstawie rodzaju płaczu). Dziecko nie powie ci, w czym rzecz, no więc musisz zgadywać. Kolki? Gorączka? Smoczek? Boli brzuszek? Wychodzą ząbki? Za ciepło? Za zimno? Potrzebuje przytulasa? Może zgłodniała? … A może wie, że następnego dnia z rana tata ma w pracy bardzo ważne spotkanie, na które nie może się spóźnić, musi dobrze wyglądać i mówić z sensem przez około godzinę i po prostu chce mu zrobić na złość?

Gorzej, gdy zaczynają się kończyć pomysły, a problem nie mija. Na szczęście w większości przypadków w miarę szybko rodzicom udaje się utrafić we właściwą przyczynę i przynajmniej na pewien czas powstrzymać „syrenę”. To też kwestia poznania dziecka i jego potrzeb. Chociaż bezdzietnym i dopiero spodziewającym się potomstwa może być trudno w to uwierzyć, rodzice całkiem szybko uczą się swojej pociechy i potrafią domyśleć się, co może stanowić problem w danym momencie. Osobiście zauważyłem, że bardzo często jeden z trzech wymienianych przez rodziców w pierwszej kolejności czynników jest tym właściwym. Ma się tego nosa!

pieluchy wielorazowe

W każdym razie cieszcie się, jeśli nie zaznaliście problemów z dzieckiem nieśpiącym po nocach. Naprawdę ciężko tak funkcjonować. Ale z kawą, albo z trzema… 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*