Co dzieci zawdzięczają wychowywaniu się ze zwierzętami?

Pupile, futrzaki, domowi ulubieńcy… Wszyscy kochamy zwierzaki, ale dzieci już szczególnie. Trudno im się dziwić, w końcu pupile są jak maskotki: miękkie, urocze, z błyszczącymi, pełnymi uczucia oczami. A do tego uwielbiają się bawić! Zwierzęta i dzieci pod jednym dachem to jednak temat dość problematyczny – sam to przerabiałem. Czy pies nie zrobi krzywdy maluchowi? I na odwrót: czy Iga nie traktuje naszego psa zbyt instrumentalnie? Z tych wątpliwości wyłania się jednak pewna bardzo ważna prawda. Jeśli tylko właściwie poprowadzisz swoje dziecko, od zwierzęcia nauczy się zaufaniaodpowiedzialności. I nie tylko tego.

2596123576_afc0ef8c85_oPsy i koty potrafią być wspaniałymi nauczycielami życiowych wartości. Oczywiście pod warunkiem, że rodzice najpierw pokażą dziecku, jak właściwie obchodzić się z pupilem i się nim opiekować. Aby uczyć się od zwierzęcia tego, co wartościowe, maluch musi najpierw od rodziców nauczyć się kilku zasad, spośród których najważniejsza brzmi: zwierzę to nie zabawka.

W ten sposób twoja pociecha dowie się, czym jest szacunek. Zwierzak pojawił się w domu? Wyjaśnij dziecku, że to nie prezent czy nagroda za dobre zachowanie. Nie wolno bawić się nim tak jak pluszakiem, można natomiast bawić się z nim jak ze szkolnym przyjacielem. Czasem to trudne, bo zwierzak nie chce wypełniać wszystkich poleceń dziecka. Albo kończy mu się cierpliwość i ucieka, może nawet groźnie szczeka. Dziecko musi wiedzieć, że to sygnał przekroczenia granicy. Że to czas, by odpuścić.

Kiedy dziecko już wie, że pupila trzeba traktować z szacunkiem, zaczyna uczyć się odpowiedzialności za niego. Na początku oczywiście będziesz musiał sam karmić i poić zwierzaka, wyprowadzać go na spacer, sprzątać po nim. Nie spodziewaj się, że dziecko po czasie zacznie cię w tym wyręczać, jeśli jasno nie określisz podziału obowiązków. W przeciwnym razie maluch będzie miał poczucie, że jeśli czasem nie wyjdzie z pieskiem na spacer, nic się nie stanie. Przecież ostatecznie zrobi to za niego tata. Dziecko w pewnym wieku zaczyna rozumieć, że tak tato kiedyś musiał zmieniać mu pieluchy i karmić je butelką, tak on teraz musi zająć się zwierzątkiem, które nie poradzi sobie bez jego pomocy.

Zwierzak ma prawo do różnorodnych zachowań (tak, chodzi m.in. o jego brak cierpliwości, gdy córka zakłada mu dziesiątą z kolei sukienkę dla lalek) – to wynika z jego charakteru. Maluch musi zrozumieć, że tak jak różni są ludzie, tak różne są też zwierzęta. Kot może być zupełnie stereotypowy – leniwy, mruczący, spędzający większość dnia na spaniu, ale może być i energiczny, stale skory do zabawy. Nawet jeśli temperament zwierzaka odbiega od oczekiwań dziecka, musi to zaakceptować. Dzięki temu nauczy się akceptacji także w stosunku do swoich kolegów i innych ludzi w przyszłości.

Od psa dziecko może nauczyć się także bezgranicznego zaufania. Pies jest wzorem pod tym względem – ufa swojemu panu i niejako z góry zakłada, że ten będzie się zawsze o niego troszczył. Jeśli spełniamy oczekiwania psa i rzeczywiście odpowiednio o niego dbamy, dziecko widzi, że zaufanie wobec drugiego człowieka popłaca. Nie bój się, że dziecko nauczy się naiwności, przez co w przyszłości ludzie będą je zawodzić. Bez zaufania wobec drugiego człowieka życie jest bardzo trudne i smutne.

Czy coś jeszcze? Oczywiście! Zwierzęta uczą dzieci bezwarunkowej miłości. Czy istnieje większa życiowa wartość?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*